Jak urozmaicić pożycie i czy warto przekraczać granice

untitled-1380715-mPartnerzy w związku nie zawsze mają podobny gust erotyczny. Zwykle (choć nosi już to znamiona stereotypu) to kobiety są nieśmiałe i wstydzą się eksperymentów. Mężczyźni chętniej oglądają filmy pornograficzne, przez co łatwiej wyobrażają sobie nieco mniej tradycyjne praktyki seksualne. Kobiety chętniej oglądają filmy romantyczne więc seks to raczej miłosne uniesienie, a nie eksperymenty. Może dlatego warto wspólnie obejrzeć zarówno film pornograficzny, jak i komedię romantyczną.

W sypialni znajdzie się miejsce na romantyczne wzruszenia i delikatność jak i na nieco bardziej perwersyjne uniesienia. Kluczem do obopólnej satysfakcji jest rozmowa. Czasem naprawdę lepiej jest powiedzieć o swoich fantazjach i spróbować zachęcić partnera do wspólnego przesuwania granic. Oczywiście należy zdefiniować pojęcie granicy dla partnera i czego absolutnie nigdy nie chciałby spróbować. Zwykle to nie przebieranki czy nawet praktyki B&D są kwestią sporną, ale trójkąty czy kluby swingersów, gdzie można „wymieniać” się partnerami. Dlaczego to partnerki raczej niechętnie biorą pod uwagę taką formę urozmaicenia pożycia? Kobiety raczej łączą seks z uczuciem, dla nich przygoda z inną kobietą (nawet w trójkącie) jest już formą zdrady. Zaczyna pojawiać się wątpliwość „Czy ja już nie wystarczam mojemu partnerowi?” „Czy przestałam być dla mojego partnera atrakcyjna?”. Już samo pytanie o trójkąt, luźna uwaga może bardzo urazić partnerkę, zostać potraktowane w kategoriach zdrady a nie erotycznego eksperymentu. Dla mężczyzny może to być ciekawa odmiana, przygoda, która nie wpłynie na jego romantyczną relację z partnerką. Dla kobiety to może być początek końca związku. Także nad tego typu urozmaiceniem warto się kilka razy zastanowić, albo odwrócić proporcje trójkąta. Dwóch mężczyzn i partnerka. To już nie wydaje się tak atrakcyjne i wywołuje odruch zazdrości u mężczyzny. Większość raczej nie jest w stanie sobie wyobrazić, że inny mężczyzna dotyka ukochanej i uprawia z nią seks.

Kluczem do satysfakcji i szczęśliwej relacji jest rozmowa i zaufanie, ale czasem warto kilka razy przemyśleć swoje fantazje zanim się je zaproponuje partnerowi. Ktoś kiedyś wspomniał (aktorka filmów pornograficznych), że fantazje są tak przyjemne, tylko wówczas gdy pozostają w świecie fantazji. A pożycie może urozmaicić seksowna bielizna, mały gadżet erotyczny czy wspólny weekend za miastem, bez przyjaciół, bez dzieci, bez pracy. Atrakcyjność to nie tylko fizyczność, to również intelektualne fascynacje i miłość, dlatego należy jak najwięcej czasu wolnego poświęcać partnerowi. Zresztą bardzo podniecająca może być wizyta w sklepie z erotycznymi akcesoriami, bądź przeglądanie tego typu ofert online a także wspólne wybieranie gadżetów i fantazjowanie. Nieco więcej pikanterii w sypialni doda erotyczne zdjęcie wysłane partnerowi, czy zmysłowa obietnica pieszczot. Czasem niepotrzebne są spektakularne urozmaicenia, jeżeli między partnerami psuje się więź emocjonalna nawet „trzęsienie ziemi” w sypialni nie ocali relacji.