Zdrada i co potem?

beautifully-woman-978713-mZdrada – jej wydźwięk jest bardzo negatywny. Większość partnerów z całą stanowczością zapewnia, że w ich związku do zdrady nie dojdzie. Wierzą w swoją wieczną miłość, szacunek i uczciwość. A jednak statystyki na tym polu są bezlitosne: zdrady dopuszcza się co trzeci mąż i co szósta żona.

Dlaczego dochodzi do zdrady?
Przyczyny zdrady bywają bardzo różnorodne, co w dużej mierze uzależnione jest od płci kochanków. Mężczyźni najczęściej zdradzają, by udowodnić swoją męskość i atrakcyjność, choćby przed samym sobą. Kobiety poszukują poza stałym związkiem tego, czego nie dostarcza jej partner. W wielu przypadkach chodzi o potrzebę bycia kochaną i adorowaną. W przypadku obydwu płci może chodzić również o rutynę w stałym związku, chęć przeżycia czegoś innego, ciekawość. Przyczyną zdrady bywa również brak satysfakcji czy namiętności w małżeńskiej sypialni. Nie zawsze partnerzy dobierają się pod względem potrzeb seksualnych i czasami osoba z większym temperamentem poszukuje doznań seksualnych również poza związkiem.

Kiedy zdrada wychodzi na jaw

Stare porzekadło mówi: kłamstwo ma krótkie nogi. Doskonale wpasowuje się ono w sytuację, kiedy jeden partner zdradza drugiego. Większość zdradzających na początku stara się zachować maksymalną ostrożność. Organizuje swój czas tak, by wykraść go jak najwięcej dla kochanka, a równocześnie nie wzbudzić podejrzeń stałego partnera. Po pewnym czasie jednak i tutaj gości rutyna, która w wielu przypadkach okazuje się zgubna. Zabłąkana wiadomość na telefonie, czy zbyt częste wyjazdy służbowe – podejrzenia partnera może wzbudzić wiele nic nie znaczących szczegółów. W wielu przypadkach zdradzany dowiaduje się o niewierności partnera od osób postronnych, które stały się świadkiem namiętnego spotkania na ulicy czy w restauracji. W takim przypadku informacja o zdradzie jest podwójnie przykra. Człowiek nie tylko dowiaduje się, że osoba, której ufał, okazała się nieuczciwa i prowadziła podwójne życie, ale dodatkowo dowiadując się o tym z drugiej ręki, czuje się upokorzony do granic możliwości. W takiej chwili upada wiara w instytucję małżeństwa czy innego związku partnerskiego, a osoba, która została zdradzona jest bardzo skrzywdzona. Często obwinia się o zaistniałą sytuację i czuje gorsza. Warto wspomnieć, że spora grupa zdradzających osobiście przyznaje się swoim partnerom do zaistniałej zdrady, gdyż nie potrafi poradzić sobie z poczuciem winy bądź lękiem, że wszystko i tak wyjdzie na jaw. Czy jest to dobre rozwiązanie? Na ten temat teorie są sprzeczne. Jeśli zdrada była jednorazowym wyskokiem i nie ma szans, by wyszła na jaw, może nie ma konieczności ranić partnera? Lecz jeśli istnieje choć cień ryzyka, że niewierność zostanie ujawniona, lepiej osobiście poinformować partnera.

Jak żyć po zdradzie?

Zdrada jest niezwykle traumatycznym przeżyciem. Większość partnerów nie dopuszcza do siebie możliwości, że może być zdradzana. Wydaje im się, że swoich partnerów znają na wylot, że łączy ich wyjątkowa więź, miłość i szacunek. A kiedy dociera do nich przykra prawda, mają dwa wyjścia. Mogą rozstać się z niewiernym partnerem i po pewnym czasie próbować ułożyć sobie życie z kimś innym. Z pewnością nie będzie to łatwe, osoba, która raz została zdradzona, będzie podświadomie obawiać się powielenia takiej sytuacji, trudno będzie jej wykrzesać z siebie zaufanie. Jednak znacznie trudniejszą drogą jest drugie rozwiązanie: wybaczenie i próba naprawienia dotychczasowego związku. Nie będzie to łatwe, gdyż naruszone zostały pokłady zaufania. Trudno oczekiwać, że po tak dramatycznych przeżyciach zapanuje sielska, rodzinna atmosfera. Wiele osób decyduje się jednak odbudowywać rozbity związek, uczą się przebaczać i unikać dotychczas popełnionych błędów. Dużym wsparciem w takiej sytuacji mogą okazać się wizyty u psychologa, który pomoże poradzić sobie z nagromadzoną frustracją, złością i bólem. Terapia przyda się zarówno osobie zdradzonej, jak i całej rodzinie. Nie można bowiem zapominać, że z powodu zdrady cierpią nie tylko partnerzy, ale także ich dzieci.