Ozdobić miejsca intymne

 

video_cover2Ozdabianie ciała jest odwieczną tradycją kobiet. Każda z nas pragnie wyglądać jak najpiękniej i dokłada do tego wszelakich starań. O ile jednak kolczyki w uszach są rzeczą sprawdzona i normalną, to jednak diamenty i kryształy w miejscach intymnych nie są tak powszechne. Kolczyki w karku, nosie czy języku są powszechne. Ozdoby intymne widoczne są jedynie dla danej kobiety oraz jej partnera. Pytanie jednak, czy takie ozdabianie ma to jakikolwiek sens?

 

Piercing intymny

Kobietom chodzi nie tylko o sam efekt wizualny, ale przede wszystkim o wzmocnienie doznań seksualnych. Ponoć kolczyki właśnie „tam” mogą nie tylko przyspieszyć reakcję seksualną, ale także sprawić, że orgazm będzie mocniejszy. Kolczyk zakłada się na łechtaczce, czyli narządzie niezwykle unerwionym, który w ten sposób poddawany jest dodatkowej stymulacji. Dzięki temu, po założeniu kolczyka zakończenia nerwowe mogą być pobudzane… tak naprawdę podczas wykonywania różnych codziennych obowiązków! Na czym polega takowy piercing? Przekłuwa się różne miejsca: cienką warstwę skóry, która łączy dolne ujście pochwy z odbytem, wargi sromowe mniejsze oraz wargi sromowe większe. Piercing intymny to zadanie jedynie dla specjalisty, ponieważ samodzielne wykonanie tego typu zabiegu może okazać się bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Wszystko musi być idealnie sterylne i wykonane w pełni profesjonalnie. Powikłania w przypadku uchybień są naprawdę poważne. Można uszkodzić nerwy i naczynia krwionośne, doprowadzić do niebezpiecznych zapaleń i zakażeń, a także przerwać tkankę podskórną. Ozdoba intymna jest w pełni ekstremalna i na kolczyki trzeba bardzo uważać. Można bowiem uszkodzić ranę – nawet biorąc codzienny prysznic czy ubierając się. Proces gojenia jest bardzo długi i może się przeciągnąć nawet do 3 miesięcy.

 

Piercing intymny dawniej

 

Wbrew pozorom intymne kolczykowanie nie jest wynalazkiem dzisiejszych czasów. Już przed wiekami był on stosowany, choć w zupełnie innym celu. Kolczyk łączył wargi sromowe przed ujściem pochwy i stanowił pewną formę pasa cnoty – miał bronić kobietę przed wizytami nieproszonych gości. Niestety, był on założony tak, że choć chronił przed stosunkiem płciowym, to zdecydowanie umożliwiał przedostanie się do pochwy różnych zarazków i infekcji.

 

Vagazzling

 

Vagazzling to nazwa, którą można przetłumaczyć na „lśniąca wagina”. Jest to określenie specjalnego zabiegu, podczas którego można ozdobić waginę przy pomocy różnych świecidełek. Mogą to być drobne kamyczki, kryształki, diamenciki, cekiny czy brokat. Kobieta decyduje, jak ma to być ułożone na jej skórze. Mogą one razem tworzyć obrazki humorystyczne czy okolicznościowe, czasem wyjątkowo osobiste. Zanim zabieg zostanie przeprowadzony, konieczne jest wywoskowanie miejsca intymnego. W innym przypadku ozdoby nie będą w stanie utrzymać się na skórze. Aplikuje się je na wzgórku łonowym, używając do tego kleju. Nigdy zabieg nie obejmuje okolic warg sromowych, ponieważ ich skóra jest na to zbyt delikatna. Niestety, efekt nie jest długotrwały i w niedługim czasie się niszczy. Kryształki blakną, zaczynają odpadać, w dodatku każdy w swoim tempie. Wówczas cały obrazek prezentuje się niezbyt estetycznie. Więcej – odpadające ozdóbki mogą wcale nie być bezpieczne dla naszego partnera, ponieważ kamyczki są twarde i mogą nawet zranić podczas stosunku.

 

Intymny fryzjer

 

Depilacja miejsca intymnego może mieć wiele różnych odmian. Jedną z nich jest depilacja francuska – tutaj usuwamy włoski jedynie przy linii bikini czy pachwin. Brazylijska z kolei obejmuje owłosienie z samego przodu, ze wzgórka łonowego, przy czym zostawia się pasek, trójkąt lub ciekawy kształt włosków. Owłosienie z części warg sromowych oraz z tyłu, czyli między pośladkami, również zostaje usunięte. Depilacja hollywoodzka to najbardziej radykalna zmiana. Owłosienie usuwane jest w całości – nie zostaje nic, żadna fryzura intymna. Trzeba przyznać, że w porównaniu do innych zmian, takich jak kolczyki, to którykolwiek rodzaj depilacji tak naprawdę nie robi żadnego wrażenia.