Z bagażem w nowy związek

Współczesne czasy przyniosły dosyć wyraźne rozluźnienie norm społecznych. Dawniej rozwody nie były czymś tak powszechnym, obecnie ich liczba systematycznie wzrasta z roku na rok. Na trzy nowo zawarte związki małżeńskie przypada jeden rozwód. Polacy powoli lecz konsekwentnie doganiają europejskich liderów tych raczej niechlubnych statystyk. Rozwód to bowiem pewien rodzaj życiowej porażki. Niektórym kojarzy się z odzyskaniem wolności i radości życia. Generalnie jednak taka decyzja sieje spustoszenie w życiu nie tylko rozwodników, ale również bliskich im osób. Największy stres przeżywają dzieci, ale z biegiem czasu dostrzega się coraz więcej następstw rozwodu. Ludzie, którzy go przeżyli, do nowych związków wnoszą niemały bagaż. Emocjonalny, ale również też fizyczny w postaci dzieci. Nie tak łatwo zaufać drugiej osobie, zwłaszcza gdy zostało się skrzywdzonym przez byłego małżonka. W nową relację wnosi się też często słabszą psychikę i podatność na wiele nietypowych zachowań. Zdradzonym ciężko uwierzyć w swoją wartość, więc chcą by nowy partner ich dowartościował. Niestety, takich nadmiernie rozbudowanych oczekiwań nie sposób wypełnić. Zatem jedna osoba czuje się niedoceniana, a druga wykorzystywana. Prognozy na udany związek nie są wówczas zbyt optymistyczne. Z drugiej strony wiążąc się z kimś, kto dawniej zdradzał, też można mieć wielki problem z zaufaniem. Przeszłości nie można zmienić, ale niestety aż nazbyt często jej cień rzuca się na teraźniejszość. I niszczy potencjalnie niezłą przyszłość. Każdy człowiek musi pamiętać, że jest odpowiedzialny przede wszystkim za siebie, za swoje emocje i własne zachowania. Trzeba pracować nad własną równowagą w życiu. Rozumieć swoje uczucia, ale nie pozwalać by zaburzały one rozsądek i kierowały postępowaniem. Ludzie stabilni emocjonalnie wcale nie są oziębli. Oni po prostu wiedzą, czego chcą. Znają swoje pragnienia i potrafią do nich dążyć. Takie osoby rzadziej wnoszą do kolejnych związków bagaż, który drugiej osobie ciężko udźwignąć. Mniej jest w takiej relacji nerwów, niepewności czy kłótni. Więcej natomiast rozmowy o problemach, które przecież zdarzają się zawsze. Nie sposób od nich uciec, można je natomiast przepracować. Jednym z największych wyzwań, jakie mogą spaść na dwoje zakochanych ludzi są dzieci z poprzedniego związku. Czasami każde ma swoje potomstwo i wówczas sytuacja może być napięta na skutek konieczności stworzenia nowej rodziny, której jednak brakuje pewnej autonomii i wyraźnych granic. Trudno jest jednak także wówczas, gdy tylko jednak strona ma dzieci. Wówczas to tę bezdzietną stronę czeka nie lada wyzwanie. Po pierwsze musi zaakceptować obecność w swoim nowym życiu z partnerem nie tylko jego dziecka, ale również byłego małżonka. To nie jest łatwe, zwłaszcza gdy ma się problemy z zazdrością. Nad wynikającymi z niej zachowaniami i reakcjami warto nauczyć się panować. Niemniej jednak łatwiej powiedzieć niż zrobić. Po drugie pozostają jeszcze relacje z dzieckiem, które choć swoje nie jest, to jednak staje się częścią rodziny. Nowy partner rodzica nie powinien jednak nadmiernie angażować się w wychowywanie pociechy. Oczywiście może pomóc, ale warto zachować pewne granice. Mało które dziecko będzie w ogóle zainteresowane znajomością z taką nową mamusią czy tatusiem. Większość ma problem z zaakceptowaniem często niezrozumiałej dla siebie sytuacji. Wchodząc w związek z kimś, kto dziecko już ma, trzeba przede wszystkim dać sobie i dziecku czas. Nastawić się raczej na pewnego rodzaju znajomość, z czasem może nawet przyjaźń. Próby zastępowania rodzica raczej się nie sprawdzają. Jednocześnie ludzie będący już po rozwodach i budujący nowe związki powinni wykazywać się cierpliwości. Nie tylko myśleć o swoich potrzebach, ale też dużo rozmawiać z nowym partnerem, szanować jego uczucia, a także stworzyć możliwie najbardziej neutralne warunki do wzajemnego poznania się dziecka z osobą, z którą próbuje się ułożyć sobie życie. Warto też pamiętać, że takie sytuacje nie są łatwe dla nikogo. Każdy natomiast powinien się wysilić. Oczywiście wtedy, gdy zależy nam na utrzymaniu danego związku.

Trackbacks and pingbacks

No trackback or pingback available for this article.

Leave a reply